2016-08-06 wyc.Bieszczady - Nowy projekt PTTK

Idź do spisu treści

Menu główne

2016-08-06 wyc.Bieszczady

 
 

6 sierpień 2016r. Bieszczady.
Zgodnie z planem wycieczki najpierw zatrzymujemy się w
Jabłonce,
aby obejrzeć dwór szlachecki z XIXw. W którym obecnie mieści się hotel
oraz wybudowany w latach 1936-39 kościół parafialny pw. MB Częstochowskiej,
reprezentujący tzw. styl narodowy w architekturze okresu międzywojennego,
wzorowany na kościołach podhalańskich.
Później udajemy się do
Zagórza i odwiedzamy Sanktuarium MB Nowego Życia,
gdzie znajduje się otaczany czcią i słynący łaskami obraz Zwiastowania NMP,
ukoronowany koronami papieskimi. Na ścianach kościoła umieszczone są
znacznej wielkości obrazy uratowane ze spalonego klasztoru
i kościoła karmelitów bosych.
Ruiny tego klasztoru są następnym zwiedzanym miejscem.
Droga wiodąca do nich usłana stacjami drogi krzyżowej oraz
przykazaniami dekalogu umieszczonymi na tablicach.
Monumentalne ruiny XVII wiecznego późnobarokowego kościoła i klasztoru
warowni karmelitów bosych położone są na wzgórzu Mariemont (345 m n.p.m.)
w zakolu rzeki Osławy. Jest to jeden z nielicznych zachowanych klasztorów warownych w Polsce,
gdzie cały czas trwają prace zabezpieczające i konserwatorskie ruin.
Ze zbudowanej wieży widokowej roztacza się piękny widok na ruiny klasztoru, dolinę Osławy i Zagórz.
Na terenie klasztoru odtwarzane są również ogrody klauzulowe,
w których kiedyś zakonnicy uprawiali drzewa, warzywa i zioła.   

Podczas przejazdu do Rzepedzi przewodnik prezentuje kolejny utwór naszego
„nadwornego” poety (mamy już bowiem nadwornego fotografa) pana Jana Nycza.
Na potwierdzenie przytaczam strofy tego utworu.


                                            
SPOTKAJMY SIĘ NA SZLAKU

Już mamy lato, przekwitły tulipany i rozkwitły róże,
Ruszamy na wycieczki małe i te duże.
Pogoda nam sprzyja, dnie są coraz dłuższe,
Myślę, że na następna podróż też wyruszę.

Czy mi się śniło, czy też podsłuchało
Pan przewodnik mówił, ze w góry by się zdało.
Były wycieczki przeważnie na niziny,     

Dawne Bieszczady, to wielkie różnice.
Zmieniły się szlaki, lasy oraz okolice.
Z plecakiem na grzbiecie turysta wędrował,
Od od rana do nocy po wertepach maszerował.

Gdy teraz są lepsze drogi, busy i wygody,
Możemy z ochotą wyruszać na nowe przygody.
No cóż, może to kogoś czasem śmieszy,
Ruszaj z nami, bo aż się dusza cieszy.
                                                                                                                                                                   
Gdy raz jeden wędrówki zasmakujesz,
Bakcyla załapiesz i już oczekujesz  
oderwać się od domowych pieleszy,
Każdy domator z nami na wycieczki spieszy!

Rzepedź i okazja obejrzenia położonej na niewielkim wzgórzu cerkwi
greckokatolickiej pw. św. Mikołaja z 1824r.
Obok cmentarz,gdzie spoczywa greckokat. biskup Teodor Mankowicz.
Następnie zwiedzanie drewnianej cerkwi prawosławnej w
Turzańsku,
wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO
oraz dotarcie na przełęcz pod Suliłą.
Suliła
759 m n.p.m. wbrew pozorom co do wysokości,
stanowi doskonały punkt widokowy.
Potem udajemy się do
Komańczy. Tu znajduje się cerkiew pw. Opieki MB,
która została wzniesiona niedawno, w miejscu wcześniejszej z 1802r.
i spalonej w roku 2006.
Obecna jest repliką poprzedniej drewnianej, w stylu łemkowskim.
Będąc w Komańczy trudno byłoby nie udać się do klasztoru sióstr nazaretanek
miejsca internowania w latach 1955-56 kard. Stefana Wyszyńskiego.
Tu znajduje się otwarta dla turystów izba poświęcona jego pamięci,
gdzie siostry zgromadziły wiele pamiątek po prymasie, m.in. łóżko, ornat, sutannę,
lampę naftową, krzesło na którym siadał na balkonie
czy kostur
nieodłączny towarzysz wędrówek prymasa.
Ostatni punkt to
Cisna oraz odwiedzenie kultowej już restauracji
o wdzięcznej ??? nazwie  „Siekierezada” , której ściany i stoły
ozdobione są licznymi siekierami,ale także dziełami bieszczadzkich artystów.
Co jak co, ale jedno trzeba powiedzieć, restauracja ma niepowtarzalny klimat.  
Ale  naprawdę najbardziej niepowtarzalny klimat naszych wycieczek
stanowią ich uczestnicy.
Nie zawiedli i tym razem, więc znowu było wspaniale i oby było już tak zawsze!    
                                                                          
                                                                                                   Tekst - Elżbieta Kuziara
                                                                                                               Jan Nycz
                                                                                                    Foto -  Józef Bałtoeski

                                                                                                                                                          

                                                                               


                             
 Powrót do poprzedniej  -   Kliknij tutaj
                                                                                                                                                                                                            

 
monitoring pozycji
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego